-Durne ptaszysko! - warknęłam i puściła się pędem za łosiem.
Klępa zaczęła biec w stronę Zamarzniętego Wodospadu nadal nie odpuszczając. Zwierzak widząc zamarzniętą wodę gwałtownie wyhamował, co tylko pomogło mi w zadaniu ataku. Po jakże krótkiej chwili połowa łosia była w moim brzuchu. Kiedy zaczęłam obgryzać jego nogę (mniam mniam ^
spostrzegła pod drzewem zarys wilka. Niechętnie opuszczając zdobycz
podeszła do istoty. Był to wilk! Nie byłam pewna czy żyje czy nie, ale i
tak tak dla pewności trąciłam ją łapą.-C-c-co...? - wyjąkała postać.
-Jestem Meyrin. Co tutaj robisz? - spytałam ciekawa.
<Maxie? ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz