Spacerowałam w zamyśleniu po lesie. Nagle coś usłyszałam. Dźwięk jaki
wydają poruszane łańcuchy. Chwila ciszy.Potem brzdęk, huk i trzask.
Podniosłam łeb i zobaczyłam... Znajdowałam się w klatce... Już miałam
rozejrzeć się za jakąś drogą ucieczki kiedy z krzaków przede mną
wyłonili się ludzie. Było ich około dziesięciu, ale i tak się
przeraziłam. Co prawda wychowałam się wśród ludzi... Kiedy tak sobie
wspominałam jeden z nich powiedział:
-Patrzcie. Czy to nie mała Melania?
-Tak. To ona.-odpowiedział mu drugi.
Nie znałam ich zamiarów, ale wiedziałam , że mnie nie zabiją. Ludzie
zbliżyli się i zaczęli unosić klatkę. Tylko jedno mi pozostało. Zawyłam.
Wiedziałam, że ktoś mnie usłyszy. A na pewno Starshine.
< Starshine co dalej? Usłyszałaś mnie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz