wtorek, 18 grudnia 2012

Rose

Spacerowałam w zamyśleniu po lesie. Nagle coś usłyszałam. Dźwięk jaki wydają poruszane łańcuchy. Chwila ciszy.Potem brzdęk, huk i trzask. Podniosłam łeb i zobaczyłam... Znajdowałam się w klatce... Już miałam rozejrzeć się za jakąś drogą ucieczki kiedy z krzaków przede mną wyłonili się ludzie. Było ich około dziesięciu, ale i tak się przeraziłam. Co prawda wychowałam się wśród ludzi... Kiedy tak sobie wspominałam jeden z nich powiedział:
-Patrzcie. Czy to nie mała Melania?
-Tak. To ona.-odpowiedział mu drugi.
Nie znałam ich zamiarów, ale wiedziałam , że mnie nie zabiją. Ludzie zbliżyli się i zaczęli unosić klatkę. Tylko jedno mi pozostało. Zawyłam. Wiedziałam, że ktoś mnie usłyszy. A na pewno Starshine.

< Starshine co dalej? Usłyszałaś mnie?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz