Zaskoczyła
mnie odpowiedź Istiss. Musiałem chwilę się zastanowić nad jej słowami.
Umysł miałem zajęty tylko emocjami, n dodatek tylko tymi negatywnymi.
Postarałem się wpuścić trochę światła i świeżego myślenia do tego
chaosu. Kawałek po kawałku porządek wprowadzał się do mojej świadomości.
Wziąłem głęboki wdech.
-Dobra, chodźmy! -powiedziałem już znacznie pewniej.
Istiss zrobił wymowną minę, po czym ruszyła biegiem w stronę obrzeży dżungli, a potem do Płaskowyżu Króla. Byli tam wszyscy. Blue stała na wzgórzu. Na jej widok serce zabiło mi mocniej, ale postanowiłem się uspokoić. I skończyć z tym raz na zawsze. "Ja i Calthaniel jesteśmy razem" - usłyszałem. Myślałem o tym jak zupełnie obojętna osoba.
Podszedłem do naszej nowej pary.
-Powodzenia życzę! -powiedziałem uśmiechając się spokojnie. Jedyne co czułem teraz do Blue to niewielki gniew. Że przez nią moje serce opanowała potworna słabość, jaką jest miłość. Ale to już koniec.
<Blue? Dodasz coś? A i przepraszam Istiss, że tak długo musiałaś czekać :p>
-Dobra, chodźmy! -powiedziałem już znacznie pewniej.
Istiss zrobił wymowną minę, po czym ruszyła biegiem w stronę obrzeży dżungli, a potem do Płaskowyżu Króla. Byli tam wszyscy. Blue stała na wzgórzu. Na jej widok serce zabiło mi mocniej, ale postanowiłem się uspokoić. I skończyć z tym raz na zawsze. "Ja i Calthaniel jesteśmy razem" - usłyszałem. Myślałem o tym jak zupełnie obojętna osoba.
Podszedłem do naszej nowej pary.
-Powodzenia życzę! -powiedziałem uśmiechając się spokojnie. Jedyne co czułem teraz do Blue to niewielki gniew. Że przez nią moje serce opanowała potworna słabość, jaką jest miłość. Ale to już koniec.
<Blue? Dodasz coś? A i przepraszam Istiss, że tak długo musiałaś czekać :p>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz