czwartek, 1 listopada 2012

Od Blue "Halloween!!"

Przebrana, jak wariatka, w ducha, latałam od jaskini do jaskini wrzeszcząc "BUUU!!".
Zebrałam parę słodyczy, które później miałam dać Carlito.
Wracałam właśnie do jaskini kiedy potknęłam się o jakiś okrągły kamień...
Jajo. Jajo smoka!
Zabrałam je do swojej jaskini i przez kolejnych kilka godzin gapiłam się na mnie.
W końcu zaczęło drżeć... Pękać... I... Wykluł się mały niebieski smok!

http://republika.pl/blog_rc_1178440/2971181/sz/iriel.jpg
Imię: Nut
Wiek: Kilka godzin
Rodzaj: Smok
Płeć: Samiec
Moc: Umie oddychać pod wodą i chodzić po tafli.

Od Carlito

Rano obudziłem się i przeciągnąłem.
Postanowiłem znaleźć jakieś fajne przebranie na hallowen.
Wskoczyłem do  kałuży błota i oblepiłem się liśćmi i... Tadam! Potwór z bagna jak znalazł!
Miałem już zacząć straszyć gdy wpadłem na Emily.
- Och przepraszam...
- Nic nie szkodzi Carli...- nie dokończyła. Kiedy mnie zobaczyła zamurowało ją.
- Hallowen!- przypomniałem je.
- Ach! No tak...
- Chcesz pójść ze mną po cukierki?

< Emily?>

Halloween!!!!!!!!!!

Z powodu iż mam mały problem z kalendarzem i poważny problem z głową, oczywiście musiałam urządzić hallowen w święto.
Więc by wam to wynagrodzić przedłużam hallowen do soboty o 00:01.

Miłej zabawy i smacznych cukierków! :p

Od Blue C.D. Juana

Odwróciłam się i odeszłam.
Nie przeszłam wiele kiedy usłyszałam...
Śpiew...
Odwróciłam się i zrozumiałam, że na gałęzi siedzi kilka ptaków które nucą moją ulubioną melodię.
W oku zakręciła mi się łza...
Kto mógł to wymyślić?
To... Słodkie!
Zasłuchana w tę niebiańską melodię zamknęłam oczy.
- Blue?- usłyszałam za sobą głos tego kto to wymyślił.
Ale... Skąd wiedziałam, że to właśnie Juan?

< Juan?>

Raiser i Kiiyuko

Raiser i Kiiyuko odchodzą, bo nie pisali opowiadań! :(

Od Starshine "Halloween!"

Halloween? Więc trzeba sobie wykimbinować przebranie! Tylko skąd... Poszłam do Terry. Ona na pewno będzie mieć coś odpowiedniego!
***
-Że co proszę? -zdziwiła się szamanka.
-No... Czy masz coś co mogłoby służyć za przebranie?...
Wilczyca westchnęła.
-Ale będziesz musiała to znaleźć sama!
Chwilę potem zrozumiałam o co chodzi... Terra zaprowadziła mnie na swój strych pełen... No właśnie: pełny był . Najróżniejszych różności.
-Możesz brać co chcesz. Powodzienia! -powiedziała.
Zabrałam się do szukania. Co jakiś czas kichałam od kurzu. Ale w końcu znalazłam! Była to dość stara, poszarpana na brzegach peleryna z dużym kapturem, który opadał mi na oczy. Tylko jeszcze trochę szczegółów...
***
-Seitti? Proszę pomóż! Zamień się w pająkai zrób mi taką pajęczynę, o tu na lewym boku! Prooooszę!
Wilczyca westchnęła.
-No dobra... Ale za to ty mi pomożesz przy ozdabianiu lasu.
-Ozdabianiu ...lasu?
-Tak, Juan, ja, Angel i Rouzie zajmujemy się dekoracjami. Powodujemy szybki wzrost roślin, w tym wypadku dyń, a potem jako myszy wycinamy wzory. Jeszcze Rex i Narcyz nam pomagają, odpowiadają za oświetlenie...
-A ja? Co mam robić?
-Spokojnie... Ty będziesz wieszać kolczaste pnącza i inne dekoracje na drzewach. Umiesz przecież latać, co nie?
-No tak...
-No to sprawa załatwiona!
***
Seitti zrobiła na prawdę niesamowitą pajęczynę! Ale brakowało mi jeszcze czegoś...
-Może coś co będzie na tobie siedzieć i wydawać straszne odgłosy? -zaproponowała Lucy.
***
Gringer załatwił mi na prawdę straaaszn dwae kruki. I moje przebranie było gotowe. I w dekoracjach pomogłam to tylko zostały... Cukierki!!

<Kto da cukierka ?XD >

Od Juana "Przebranie"

Postanowiłem, że będę... Fenkiem. Umiem zmieniać postać, więc to wykożystam. Dodatkowo będę miał na sobie czarne buty i szeroki kapelusz. No to przebranie gotowe!