sobota, 2 lutego 2013

Greill C.D. Lyki

- W takim razie... Chętne osoby to ( nie da się ukryć ) pomysłodawca czyli: ja, oraz Rose, Lyka i Saragina? Ktoś jeszcze idzie? 

( Lyka, Rose? A chętni na wyprawę niech też odpiszą ;3. ( Od właścicielki Greilla do właścicielki Lyki: ,,A który to odcinek i który sezon?'' )

piątek, 1 lutego 2013

Wolpyx CD Greill

Stanąłem, zacząłem rozmyślać. Zastygłem w miejscu. Z mojego pyska wydobyło się jedno słowo..
-Przepraszam..- szeptałem, zamknąłem oczy. Po chwili jednak po woli je otworzyłem i zacząłem mówić -to.. to przeze mnie stała się ta cała afera.. w ogóle.. nie przeze mnie.. nie ode mnie zależało, czy się narodzę, czy nie.. - mówiłem.. - nareszcie ja mogę mówić swym głosem, przedtem nie mogłem powiedzieć ani jednego słowa od siebie.. lecz.. nadal czuję wściekłość, strach w duszy... dla.. dla waszego bezpieczeństwa, lepiej by było.. gdybym odszedł z watahy.. nie panuję nad ciałem, w każdej chwili mogę zabić, więc.. odszedłbym kilkaset km od Płaskowyżu Króla.. mógłbym wtedy stanąć w swym żywiole, poddać się bólom, obawom i demonom...

<Greill??>

Greill CD Rose

- Hmmm... Interesujące... A ja do nich robiłem krótkie wypady co jakiś czas przez dwa lata...
- Niech zgadnę, było ciekawie...
- A ilu shinigamich jest u ludzi!!! - powiedziałem zadowolony - Ale nie o tym tu mowa. Skąd weźmiemy srebro? Z tego co wiem, w tutejszych rejonach go nie ma...

( Rose? )

Starshine CD Greilla

-Skoro tak uważasz...-powiedziałam przyglądając się mu już nieco spokojniejsza. Ale z tym, że jest ZUPEŁNIE normalny to chyba nieco przesadziłam... Taki opanowany mając dziurę w brzuchu! No bo chyba ją ma, nie wiem, ale chyba każdy miałby, gdyby ktoś mu wbił katanę, po za tym skąd by się wzięło tyle krwi, a może to krew Wolpyxa, i w sumie to Greill wie lepiej co się z nim dzieje, ale nie, zaraz widziałam to na własne oczy, to nie może być nic niepoważnego, ale w sumie to nie znam się na shinigamich, może oni mają jakieś specjalne właściwości i... i... I zupełnie się pogubiłam. A może to ja jestem nienormalna? Rozejrzałam się szybko
- A właściwie... To gdzie Wolpyx?
-Leży gdzieś koło chatki Terry -powiedział wzruszając ramionami.
 Pokiwałam głową. Tak się przejęłam, że zapomniałam o właściwym celu mojego przybycia. A skoro oni już nie walczą... To co robić? Iść, czy nie iść? Lecieć czy zostać? Z jednej strony głupio zostawić kogoś bądź co bądź rannego, nawet jeśli ma niezwykłe możliwości przetrwania. A z drugiej... Może powinnam iść? Tylko miałabym ogromne wyrzuty sumienia, gdyby jednak mu się coś stało. Zastanawiałam się nad decyzją nieświadoma, że Greill potrafi czytać w myślach...

<To... Co, Greill?>



Masterczulek

Pewnego dnia, gdy szedłem przez las zobaczyłem białą wilczycę, która przechadzała się po łące. Zakradłem się do niej.

<Rose dokończysz?>



Lyka CD Greill

-W droge-powiedziałam. Zaczeliśmy zmierzac na Płaszczyzne Króla. Wiedziałam ze wiekszośc bedzie chciał iść poznac nowy świat i którym nie myśleli. Rose i Greill rozmawiali. Szłam z tyłu wyliczajc kto pójdzie. Chciałm zeby Angela poszła ale od dłuszszego czasu jej nie wiedziałam. Zastanowiłam sie Gdzie ona moze być? Wreście byliśmy na miejscu. Rose zaczeła przemiawiac i tłumaczyć jak to bedzie wygldać. Stałam tam wpatrójac sie ile osób już teraz wykazuje cheć....

<Greill?Rose? (Od waścicielki Lyki: mam totaly brak weny. Ogldam kolejny raz kuroshitsuji i nie moge sie oderwac...XD)>

Ze świata Angel

Leżałam z jaskini. Dlaczego on odszedł?! Nawet się nie pożegnał... Miał w takim razie jakieś powody. Ale jakie?! Nie możliwe... czy los się na mnie uwziął? Zostawia mnie każdy. Nie mogę znaleźć kogoś, komu mogłabym poświęcić życie. Ale nawet nie mam dokąd pójść. Nie miałam po co szukać wilka, bo nigdy nie byłam dobra w tropieniu i może on nie chciałby, żebym za nim poszła. Będę musiała to jakoś przeżyć, chociaż wiem, że nie będzie to łatwe. Zawsze dobrze jest spróbować...