Spojrzałem na Blue. Kuliła się w kącie, otoczona przez spanikowane
wilki, a na jej pysku widniało takie samo zagubienie, jak na wszystkich
innych. Może i była alfą, ale w tej chwili widziałem w niej tylko
kolejną wilczycę potrzebującą pomocy.
- Dosyć tego. - warknąłem. Może trochę za ostro, ale porwanie przez
duchy i widok zrozpaczonej Blue nie nastawił mnie pozytywnie do życia -
Dajcie jej chociaż chwilę oddechu, wie tyle samo co my. Usiądźmy na
chwilę i zastanówmy się, co dalej!
Jeden po drugim wilki uspokajały się i sadowiły na ziemi. Rzuciłem Starshine porozumiewawcze spojrzenie.
- No więc... - zacząłem, zwracając się bezpośrednio do niej -
Obudziliśmy się tutaj, w otoczeniu duchów i bez żadnych dodatkowych
wiadomości. Z tego, co zdążyłem się zorientować, jesteśmy w jakimś
starym zamku, ale na litość, nie dowiem się więcej, zanim mnie stąd nie
wypuszczą! Jestem łowcą, do cholery, nie potrafię czarować!
- Starshine potrafi. - odezwała się Blue cicho.
- Ja? - wilczyca była chyba równie zaskoczona, co ja - Ale przecież...
- Masz coś w sobie, Starshine. Potrafisz się z nimi porozumiewać. Z
duchami. To ty od początku nam przewodziłaś. Musimy dowiedzieć się, o co
chodzi... A duchy nie powiedzą tego nikomu poza tobą. Nie rozmawiają z
nami, ale z tobą owszem.
Wszystkie wilki zwróciły spojrzenia ku Starshine. Wilczyca chrząknęła
zakłopotana i odwróciła się w kierunku duchów, które ją do nas
przywiodły.
Przypomniałem sobie o jeszcze jednej ważnej rzeczy. Wezwałem swój żywioł
i wysłałem ciepły podmuch w kierunku samicy alfy. Posłała mi wdzięczne
spojrzenie, uśmiechając się nieśmiało.
Największy z duchów spojrzał na Starshine wyczekująco.
<Starshine? nadszedł Twój czas!>
wtorek, 4 grudnia 2012
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Blue Cd Sayony
- Blue, co mamy robić?- wiem że spytała o to tylko jedna wilczyca, ale w mojej głowie...
Wyglądało to inaczej.
Wydawało mi się, że wszyscy, krzyczą, błagają o pomoc.
- Blue!
- Pomóż!
- Blue!
- Blue!
- Dlaczego nas nie uratujesz?
Spojrzałam na nich wszystkich. Zaczęłam się cofać, aż wpadłam w kąt. Skuliłam się tam.
Dlaczego ja? Ja mam zawsze ratować sytuację?
Wszyscy czegoś ode chcieli, ale nie dawali mi tego czego potrzebowałam by spełnić ich prośby- pomocy.
< Ktoś dokończy?>
Wyglądało to inaczej.
Wydawało mi się, że wszyscy, krzyczą, błagają o pomoc.
- Blue!
- Pomóż!
- Blue!
- Blue!
- Dlaczego nas nie uratujesz?
Spojrzałam na nich wszystkich. Zaczęłam się cofać, aż wpadłam w kąt. Skuliłam się tam.
Dlaczego ja? Ja mam zawsze ratować sytuację?
Wszyscy czegoś ode chcieli, ale nie dawali mi tego czego potrzebowałam by spełnić ich prośby- pomocy.
< Ktoś dokończy?>
Oto Kifo! Są 2 miejsca!
-

Imię: Kifo
Wiek: 3 lata
Płeć: Basior
Moce: Czytanie w myślach, hipnoza
Żywioł: Wilk Mroku
Charakter: Niepewny wobec obcych, Silny, Mądry, Zwinny, Szybki i Ciekawski
Religia: Olimpijska i Natury
Stanowisko: Zwiadowca
Zauroczenie: [Akiki była jego dziewczyną i innej watasze, lecz uciekła.. Kifo nie traci nadzieji, że ona go pokocha..]
Talizman: Nie może się z nim rozstać
Imię: Kifo
Wiek: 3 lata
Płeć: Basior
Moce: Czytanie w myślach, hipnoza
Żywioł: Wilk Mroku
Charakter: Niepewny wobec obcych, Silny, Mądry, Zwinny, Szybki i Ciekawski
Religia: Olimpijska i Natury
Stanowisko: Zwiadowca
Zauroczenie: [Akiki była jego dziewczyną i innej watasze, lecz uciekła.. Kifo nie traci nadzieji, że ona go pokocha..]
Talizman: Nie może się z nim rozstać
Od Angel
Obudziłam się z innymi w zimnej, kamiennej sali. Bardzo bolała mnie
głowa. Z trudem wstałam z posadzki. Widziałam jak podeszła do nas
Starshine, a obok niej stały czarne wilki. Wolnym krokiem poszłam do
Blue. Wtedy Sayona zapytała się jej co mamy robić. Chyba nikt tego nie
wiedział.
Adgel Cd Blue
-
Ja cię rozumiem, ale nie możesz tego przeciągać wieczność. Kiedyś
będziesz musiała mu powiedzieć. Muszę już wracać, ale jakbyś szukała
pomocy wiesz gdzie jestem. - Posłałam jej lekki uśmiech i wyszłam w
jaskini. Przez chwilę obróciłam się spojrzeć na nią jeszcze raz.
Widziałam jej wyraz twarzy. Nie wiem jak ona to zniesie...
Od Angel CD Lyki
- Pewnie fajnie jest latać w chmurach?
- To prawda.
- Od dawna jesteś w watasze?
- Doszłam jakiś czas temu, ale wciąż nikogo nie poznałam...
- Jak wrócimy z wyprawy mogę pomóc ci się z kimś zaprzyjaźnić. Co ty na to?
<Lyka?>
- To prawda.
- Od dawna jesteś w watasze?
- Doszłam jakiś czas temu, ale wciąż nikogo nie poznałam...
- Jak wrócimy z wyprawy mogę pomóc ci się z kimś zaprzyjaźnić. Co ty na to?
<Lyka?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)